cienias-papika blog

ksiega gosci

2007
sierpień
czerwiec
kwiecień
styczeń
2006
listopad
październik
lipiec
maj
marzec
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień







2007-08-08 19:12:42 >> SPRZEDANY

Nadszedl czas na zmiany.
Cienias, chociaz byl swietnym autkiem zostal sprzedany.
Sluzyl mi dzielnie przez prawie 2,5 roku i posluzy pewnie przez wiele wiecej nowej wlascicielce.

Aktualnie zakladam nowego bloga (adres wkrotce). :)
skomentuj (1)




2007-06-18 21:50:09 >> 150? why not.

No coz.... Nie jest to moze dobre posuniecie publikowac osiagi Cienkiego ale..
Wycisnalem nim z gorki za porshe carrera 150km/h :) Nie bylem w stanie zrobic foty ale ostatni max jaki wycisnalem to 145-147 :)

Poza tym zawsze mnie fqr.. kierowcy co to popylaja lewym pasem 80km/h przy dozwolonym 70km/h i kompletnie nie poczuwaja sie do zjazdu na srodkowy kiedy ja popylam w okolicy 120 lub 140..

Chodzi o nocne popylanie, w dzien to nie ma szans na takie predkosci :(

Oponki mam do 190, wiec zapas jakis istnieje :)
skomentuj (4)




2007-04-06 12:20:45 >> Po zimie.

Cieniaska postanowilem zaprowadzic do mechanicznego doktorka.

Musial zostac na kolejny dzionek.
Potem zostalo zrobione:
- generalny przeglad + pieczatka w dowodzie
- wymiana opon na letnie
- wymiana cylinderkow w tylnych kolach
- wymiana klockow hamulcowych
- wymiana przegubu
- wymiana oleju silnikowego i przekladniowego (w sensie skrzynia biegow)
- wymiana filtrow (paliwa, oleju, powietrza)

Aktualnie docieram klocki i troche mnie w lewo sciaga, dopiero przejechalem 60km starajac sie nie hamowac gwaltownie :)

skomentuj (1)




2007-01-22 21:11:32 >> Hak w smak :(

Swiatla, zielone, spogladam szybko na mape, przed siebie - LUP !
Wjechalem w tylek Toyoty.

Odjechalismy kilkanascie metrow a cienias zaczal dymic spod maski...

No coz, Hak ofiary byl mocniejszy od chlodnicy i zostalem unieruchomiony.

Po szybkiej akcji do Kaktusa (chwala mu za to), odcholowalismy biedne autko do mechanika.

Nastepnego dnia o 13:00 odebralem cienkiego umytego, wypicowanego i pachnacego.
Usmiechal sie do mnie szeroko i widac bylo lsniaca nowa chlodnice.

Koszt naprawy 430zl (zaoszczedzilem na mandacie) :(

skomentuj (1)




2007-01-17 23:03:07 >> o Chwala Ci Cieniasie...

Od kilku miesiecy jak wracam pod dom cienkim to mam brak miejsca do parkowania...
Tak mnie to ostatnimi czasy fqrwialo,ze zaczalem wciskac sie dupa w miejsca gdzie inni nie zdolali...

Wlasnie fqrwiony wrocilem do domu bo tym razem przeszedlem samego siebie...
Doslownie 5cm z prawej i okolo 15cm od strony kierowcy. Wyszedlem i wrzeszczac prawie na cale osiedle: "moze teraz sie ktos qrwa nauczy parkowac !" Odszedlem dumny patrzac,ze jeszcze w dwa podobne miejsca moglbym sie zmiescic..

Cholera jasna jak te patafiany parkuja... 2m z kazdej strony aby wyniesc swoje grube dupska z wymarzonej bryczki, ktora lansuja sie pod kosciolami.. ARGH! Dawno sie tak nie wzburzylem (na blogu trace dziewictwo..)...
skomentuj (2)




2006-11-08 18:58:24 >> Nowonarodzony

Cienias wrocil wlasnie z serwisu.
W sumie bylo 9. rzeczy do zrobienia. Stracilem nadzieje na zrobienie ostatniej, czyli dziewiatej. poprzedni serwis mial 3 podejscia i za kazdym razem mowili, ze juz sie nie da lepiej.

No to pojechalem do innego serwisu z lista zyczen. Zrobili mi je w ciagu dnia dzwoniac z kazda rzecza poza plan (lacznie 4 telefony).

Ostatecznie naprawy zakonczyly sie kwota 600zl brutto z wyszczegolnieniem kazdej interwencji mechanika.

Ponadplanowo uzupelnili mi plyn hamulcowy, olej i wyczyscili tylne szczeki (w autku!).

No to Cienias ma nowego lekarza - SPECJALISTE! :D

skomentuj (2)




2006-10-29 16:41:51 >> Centralniak...

Wbrew pozorom - nie dworzec.
Kilka dni mialem samochod otwarty od strony kierowcy..
Potem kilka dni lazilem i zamykalem na kluczyk...
W koncu nastala niedziela, pomeczylem troche Bedzyna, potem instrukcje.. i .. naprawilem ..
Wine za stan "out of order" silniczka ponosil.. kabelek.. ktory sie wypial z zapiecia...

poki co.. dziala..
skomentuj (1)

 
  Zobacz też:

Babka-Papika
Beta-Papika